Tajemnice zamku Książ

Jedną z największych atrakcji turystycznych Dolnego Śląska jest Zamek Książ w Wałbrzychu (dawniej: Waldenburg). Nie tylko piękny, ale i bardzo interesujący ze względu na wiele niewyjaśnionych po dziś dzień tajemnic z czasów II wojny światowej. Czy w jego podziemiach miało powstać tajne laboratorium Hitlera? A może tajna fabryka broni? W jakim celu pod zamkiem i w pobliskich Górach Sowich powstała sieć tuneli, tzw. Kompleks „Riese”? Czy legenda „Złotego Pociągu” zawiera choć ziarno prawdy?

Zamek Książ

 We wrześniu 1943 r. Adolf Hitler podjął decyzję o budowie nowej Kwatery Głównej na Dolnym Śląsku. Wybór padł na teren mocno zalesionych Gór Sowich.

Góry Sowie

Oficjalnie budowę Kompleksu „Riese” (Rzeczka) rozpoczęto 1 listopada 1943 r. i przedsięwzięcie to otrzymało najwyższy priorytet III Rzeszy. Prace przy „Riese” odbywały się w ścisłej tajemnicy. Teren budowy, o powierzchni ok. 35 km², był obszarem zamkniętym. Wstęp umożliwiała  jedynie specjalna przepustka. Wiercono otwory w skałach i rozsadzano je materiałami wybuchowymi. W ten sposób powstawały sztolnie i komory, które wzmacniano żelbetonem.

„Riese” – Osówka  (kliknij, by powiększyć)

Z czasem powstała tam sieć dróg, torów, wodociągów i kanalizacji. Podłączono linie telefoniczne i energetyczne. Według jeńców, którzy pracowali przy „Riese”, tunele miały służyć m.in. do szybkiego i tajnego przemieszczania się Hitlera. Jednak całkowity brak dokumentacji i zeznania pojedynczych świadków sprawiają, że wokół Kompleksu narosło wiele legend i pytań. Powstały opowieści m.in. o tajemniczych eksperymentach nad bronią atomową, rakietami V2, o doświadczeniach nad bronią bakteriologiczną, a nawet o niemieckich UFO. Obecnie znanych jest 7 obiektów wchodzących w skład „Riese”: Jugowice, Włodarz, Walim – Rzeczka, Soboń, Osówka, Gontowa i Zamek Książ.

„Riese” – Włodarz (kliknij, by powiększyć)

„Riese” – Osówka  (kliknij, by powiększyć)

Kompleks”Riese” wymagał nie tylko ogromnych nakładów finansowych i użycia specjalistycznego sprzętu, ale i ogromnej liczby robotników. Dostarczał ich Obóz Koncentracyjny Gross- Rosen, istniejący w latach 1940-1945 w Rogoźnicy. Do najliczniejszych grup więźniów obozu pod względem etnicznym należeli Żydzi, Polacy i Rosjanie. W Gross-Rosen i jego podobozach znaleźli się również członkowie ruchu oporu z Francji i innych krajów zachodniej Europy, w tym z Holandii. Aresztowano ich w ramach akcji o kryptonimie „Nacht und Nebel” („Noc i Mgła”). Doszczętnie zniszczona obozowa dokumentacja nie pozwala jednak na dokładne określenie liczby więźniów obozu, którzy zginęli w czasie śmiertelnie wyczerpującej pracy w tunelach „Olbrzyma”. Ogółem udało się wykazać 3648 zgonów więźniów wskutek chorób i wycieńczenia, będących następstwem braku żywności, ciężkiej pracy fizycznej oraz okrutnego traktowania przez strażników.

Niewielka część sztolni Kompleksu „Riese” udostępniona jest dla turystów. Bardzo popularne są trasy historyczne i edukacyjne, przystosowane także dla dzieci, np. w Podziemnym Mieście „Osówka” w Głuszycy. Zwiedzając niektóre sztolnie można zobaczyć inscenizacje przedstawiające pracujących więźniów, czy też przeżyć nalot bombowy.

„Riese” – Walim

Projekt Riese dla turystów: Włodarz / Osówka / Walim

Zamkiem Książ, pozostającym od 1509 r. we władaniu rodziny Hochberg, władze III Rzeszy zaczęły interesować się już w 1941 roku. Postanowiono wtedy zająć i skonfiskować całe mienie Hochbergów, wyznaczając do realizacji tego zadania paramilitarną Organizację Todta. W tym celu zatrudniono 35 architektów, a ci zamienili pełne przepychu komnaty w solidny blok w nazistowskim stylu. Zniszczono i rozkradziono wyposażenie zabytkowych wnętrz, w tym cenne dzieła sztuki. Dziś wiadomo, że Zamek Książ zdewastowano aż w 90%.

Wnętrza – widok obecny  (kliknij, by powiększyć)

Z nielicznych zachowanych dokumentów wynika, że obiekt miał być rozdzielony pomiędzy wysokich oficjeli III Rzeszy, zaś dla Hitlera przewidziano pokój do pracy, czytania, konferencyjny, do przyjęć oraz łazienkę i pokój dla służby.  Wtedy też, w skałach pod Książem, do głębokości 50 metrów, Niemcy wyrąbali ogromne tunele sięgające 50 m w głąb, którymi swobodnie mogły poruszać się ciężarówki. Do pracy w podziemiach skierowano robotników przymusowych i więźniów obozu Gross-Rosen. W 1944 r. ich liczba wynosiła w samym tylko zamku około 3000! Prace w tych podziemiach trwały niemal do samego końca wojny. 8 maja 1945 r. zamek został zajęty przez Armię Czerwoną, która dokonała dalszego zniszczenia. Hitlerowcom udało się jednak wcześniej skutecznie zamaskować podjęte tam prace. Z tego też powodu wiele podziemnych tuneli i obiektów wciąż nie zostało odkrytych. Zarówno Polscy, jak i zagraniczni turyści zwiedzający Zamek Książ często nie zdają sobie sprawy, że pod nimi, głęboko w skale, wykuty jest system podziemnych korytarzy i tuneli.

Książ podziemny / fot. Adrian Sitko

Tylko znikoma jego część udostępniona jest dla zwiedzających, a to dlatego, że znajduje się tam laboratorium sejsmologiczne Polskiej Akademii Nauk. Oprócz pracowników praktycznie nikt inny nie może tam wejść. Dlatego też wielu wielu zapaleńców historii zadaje sobie pytanie, dlaczego te tunele są tak bardzo chronione przed ludzkim okiem? Może dlatego, że kryją kolejną tajemnicę…? W podziemiach Książa znalazło się bowiem miejsce na bardzo ciekawy obiekt, przypominający dworzec kolejowy. A skoro jest dworzec, musiały być i tory, i pociąg… Czyżby… „Złoty Pociąg”? Podobno tunel jest, ale niedostępny… Czy to ten sam tunel, o którym opowiadali więźniowie obozu Gross-Rosen, pracujący przy Kompleksie „Riese”? Zdaniem badacza Tadeusza Słowikowskiego Niemcy ukryli w nim pociąg z tajnym ładunkiem. Kilka dni przed wkroczeniem Rosjan do Wałbrzycha z pobliskich Świebodzic wyruszył opancerzony pociąg z nieznanym ładunkiem. Do samego Wałbrzycha nigdy nie dotarł, po prostu „rozpłynął się w powietrzu”. Podobno „utknął” gdzieś w okolicy 65 km linii kolejowej na trasie Wałbrzych-Wrocław, tuż przy dworcu Wałbrzych-Szczawienko.

Wałbrzych-Szczawienko – słynny 65 kilometr

Słynny 65 kilometr

Co wiózł? Być może depozyty miejscowej ludności, być może broń, a być może dokumenty.  W 2015 r. sprawa „Złotego Pociągu” znów stała się głośna. Dwóch badaczy, Piotr Koper i Andreas Richter, z własnych środków sfinansowało kolejne badania, prowadzone na słynnym już 65 kilometrze. Wałbrzych przeżył wtedy prawdziwe oblężenie mediów z całego świata. Niestety, próba odnalezienia „Złotego Pociągu” i tym razem nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Niemniej jednak panowie, przekonani o słuszności swej teorii, nie poddają się i zapowiedzieli wznowienie poszukiwań w najbliższym czasie.

Pomimo iż wszystko wskazuje na to, że Zamek Książ miał być tajną kwaterą Hitlera, on sam nigdy w zamku nie był. Przynajmniej nie zachowały się żadne dowody jego obecności. Odwiedził jednak Wałbrzych 22 lipca 1932 r. by wziąć udział w wiecu wyborczym partii NSDAP, który odbył się na ówczesnym stadionie miejskim. Przemawiał wyjątkowo krótko, gdyż musiał trzymać się sztywnych norm czasowych. Jego wizyta została uwieczniona na filmie, który obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie.

Walbrzych – stary stadion miejski

 

Na pewno warto odwiedzić Zamek Książ i Góry Sowie, czy warto jednak próbować wyjaśniać ich tajemnice? Bo czym byłby Zamek Książ bez tych tajemnic…

Dorota Mazur

Źródła:
1. Joanna Lamparska „Zamkowe tajemnice”, Wydawnictwo ASIA-PRESS, Wrocław 2009 r.
2. Jerzy Rostkowski „Zamek Książ – zapomniana tajemnica”, Agencja Wydawnicza CB Andrzej Zasieczny, 2004 r.
3. wlodarz.pl
4. osowka.pl
5. Wikipedia

Zdjęcia: Dorota Mazur, Radosław Drożdżewski (1 – tunel w Książu)

Opublikowano: 7.05.2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.