Zagadka historii

Największą zagadką polskich dziejów jest nagły upadek króla Bolesława Śmiałego, uważanego za jednego z najbardziej utalentowanych władców piastowskich.

Bolesław Hojny (dziś znany głównie jako Bolesław Śmiały) żył w latach 1042 (?) – 1081 (1082?), a w latach 1076 – 1079 był koronowanym władcą Polski. Przydomek Hojny otrzymał już za życia za wyjątkową hojność, ale główne jego zasługi dla Polski polegały na próbach powstrzymania ekspansji niemieckiej i uzyskania niezależności od cesarstwa Niemiec oraz prowadzeniu takiej polityki zagranicznej, która stworzyłaby korzystne dla Polski alianse polityczne na Węgrzech i na Rusi. Ten pierwszy cel ten udało mu się osiągnąć dzięki koronacji na króla Polski w roku 1076. W sporze papieża Grzegorza VII i cesarza Henryka IV popierał papiestwo. Na zdjęciu: portret Bolesława Śmiałego z „Pocztu królów i władców Polski” Jana Matejki.

 Niestety, w chwili, gdy sukcesy w polityce zagranicznej umocniły pozycję Polski, w 1079 r. nastąpił nieoczekiwany upadek króla, zmuszonego do emigracji, czego przyczyny do dziś pozostają nieznane. Wiadomo, że bezpośrednią przyczyną było zabicie biskupa Stanisława (na zdjęciu obok portret z XVI w.) za wystąpienie przeciwko królowi, ale czego dotyczył ten konflikt pozostaniena zawsze jedynie sferą domysłów i spekulacji. Jedyna osoba, która mogła otrzymać cenne informacje na ten temat od żyjących jeszcze świadków tej tragedii, Gall Anonim, wolała zachować dyskrecję. W najstarszej polskiej kronice, zwanej „Kroniką Galla Anonima”, napisał (ku irytacji licznych rzesz historyków) jedynie, co następuje:

„Jak zaś doszło do wypędzenia króla Bolesława z Polski, długo byłoby o tym mówić; tyle wszakże można powiedzieć, ze sam będąc pomazańcem bożym, nie powinien był [drugiego] pomazańca za żaden grzech karać cieleśnie. Wiele mu to bowiem zaszkodziło, gdy przeciw grzechowi grzech zastosował i za zdradę wydał biskupa na obcięcie członków. My zaś ani nie usprawiedliwiamy biskupa-zdrajcy, ani nie zalecamy króla, który tak szpetnie dochodził swych spraw – lecz pozostawmy te sprawy (…)”

                  Zabójstwo biskupa Stanisława, Jan Matejko

Hipotezy na ten temat są różne. Mówi się o buncie możnowładców na tle sprzecznych interesów ekonomicznych (królewskie wojny przynosiły dochód głównie skarbowi państwowemu), o oporze przeciw centralizacji władzy lub o buncie z powodu represji króla wobec rycerstwa, które opuściło go w czasie wojny przeciwko Rusi kijowskiej (złamano wtedy obowiązek wierności królowi). Najpewniej biskup Stanisław stanął po stronie królewskiej opozycji, za co został uznany za zdrajcę i skazany na obcięcie rąk i nóg. Badania czaszki biskupa z 1963 r. wykazały, że duchowny mógł zginąć od uderzenia w głowę, zadanego – jak głosi jedna z legendarnych wersji – przez samego króla, rozwścieczonego słowami Stanisława upominającego go za niewłaściwe postępowanie wobec poddanych oraz za publiczne powodowanie zgorszenia. Biskup miał także rzucić na władcę klątwę. (Należy zwrócić uwagę na to, że legendarna wersja zamordowania biskupa przed ołtarzem w kościele, co pokazuje obraz Jana Matejki, nawiązuje do śmierci angielskiego biskupa Tomasza Becketta, co może sugerować inspirację tym właśnie wydarzeniem.)

Śmierć Stanisława mogła stać się zarzewiem buntu. Jak było, nigdy się już nie dowiemy, w każdym razie Bolesław Śmiały utrzymał się przy władzy jeszcze przez kilka lub kilkanaście miesięcy, po czym zmuszony został udać się wraz z żoną i synem Mieszkiem na wygnanie. (Tron polski objął wówczas jego brat Władysław Herman, którego synowi Anonim dedykował swą kronikę, co niejako tłumaczy jego niechęć do szerszego omawiania tych przykrych wydarzeń.)

Wygnany władca postanowił osiąść w zaprzyjaźnionym Węgrzech, gdzie jednak od razu obraził króla Władysława, nie zsiadając przy powitaniu z konia. To zrodziło legendę o późniejszym otruciu nieszczęsnego Bolesława przez urażonych Węgrów. Ostatnie lata jego życia króla-wygnańca nie są znane. Legenda mówi, że resztę życia spędził jako mnich w austriackim Ossiach w Karyntii, gdzie na cmentarzu istnieje płyta nagrobna z wizerunkiem konia bez siodła z napisem wokół: Rex Boleslaus Polonie occisor sancti Stanislai Epi Cracoviensis (Bolesław król Polski, zabójca świętego Stanisława, biskupa krakowskiego).

Domniemany grobowiec króla Bolesława w Ossiach 

Badania wykazały jednak, że w grobie spoczywa kobieta. Inne hipotezy głoszą, że zwłoki króla zostały w 1086 r. przeniesione przez wdowę do opactwa w Tyńcu, ale tego dowieść już dziś nie sposób. Szczęście nie sprzyjało również jego synowi Mieszkowi II, który zmarł w 1089 r. w wieku lat 20. Pełen uznania dla jego cnót Gall Anonim sugeruje, że Mieszko został otruty. Śmierć Bolesława i jego syna zakończyła dynastię pierwszych Piastów i pozostawiła Polskę bez koronowanego władcy aż do 1295 r. Znacznie bardziej poszczęściło się Stanisławowi, gdyż zostal uznany za świętego, a od XII wieku jest otoczony kultem. Spoczywa dziś w srebrnym sarkofagu w Kaplicy Wawelskiej. 

         Sarkofag św. Stanisława w katedrze na Wawelu

 Renata Głuszek

 Zdjęcia: Vikipedia