Magiczny Kraków

Położony nad Wisłą Kraków, stolica Małopolski, to miejsce na mapie Polski wyjątkowe. To tu przez stulecia biło serce tego kraju, tu odbywały się koronacje, tu, w kryptach Zamku Królewskiego na Wawelu, spoczywają polscy władcy. A gdy nad Polską zapadła ciemność rozbiorów, gdy kraju nie było na mapie, tu, gdzie znajdują się najcenniejsze pamiątki historyczne, szukano symbolów dawnej świetności i pociechy ducha.

ul. Floriańska

A co najważniejsze, w przeciwieństwie do Gdańska, Warszawy czy Wrocławia Kraków nie został w czasie II wojny światowej zniszczony. Dotykając murów szacownego miasta dotyka się zatem Historii, która wyziera tu praktycznie z każdego kąta.

Stolica Małopolski znalazła się w ścisłej czołówce rankingu najlepszych miast w Europie opublikowanego przez serwis Zoover. Przeanalizowano ponad 50 tysięcy opinii dotyczących najbardziej popularnych miast europejskich. W rankingu wzięto pod uwagę następujące kryteria: atmosfera, kultura, życie nocne, jakość hoteli oraz popularność miasta.

Trochę historii

Najstarsze ślady osadnictwa na terenie dzisiejszego Krakowa sięgają 50 000 p.n.e. Na przełomie VI i VIII w n.e. osiedlili się tu Wiślanie, tworząc silny ośrodek władzy. Jak głosi legenda, to od imienia ich władcy, Kraka, pochodzi nazwa miasta. Już pod koniec X wieku stało się ono jednym z ważniejszych ośrodków państwa polskiego. Rolę stolicy Kraków przejął po Poznaniu w 1320 r., gdy na króla polskiego koronował się małopolski książę Władysław Łokietek (do tej pory władza spoczywała w rękach Piastów wielkopolskich). Funkcję tę Kraków sprawował formalnie aż do końca istnienia I Rzeczypospolitej (1795), aczkolwiek po 1595 r. faktyczną siedzibą polskich królów była już Warszawa.

Najlepsze dla Krakowa lata przypadają na późne średniowiecze i okres renesansu (epoka Jagiellonów). Kraków był wówczas ważnym ośrodkiem politycznym, gospodarczym, naukowym i handlowym. Jego rola zmalała po przeniesieniu stolicy do Warszawy, a po najeździe szwedzkim w 1655 r. podupadł. Po rozbiorach tworzył przejściowo malutką i niesuwerenną Rzeczpospolitą Krakowską, która potem została włączona do monarchii austriackiej.

 Planty o wschodzie słońca, Stanisław Wyspiański, 1894

W okresie międzywojennym znowu zyskał na znaczeniu, aby mocno ucierpieć w czasie II wojny światowej, gdy stał się stolicą tzw. Generalnej Guberni. Profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego wywieziono wówczas do obozów koncentracyjnych, Żydów (było ich tu około 45 000) wymordowano; skradziono lub zniszczono wielce cennych zabytków i dzieł sztuki. W czasie wyzwalania przez Armię Czerwoną w styczniu 1945 r. Kraków uniknął losu wielu innych zabytkowych miast polskich, które zostały totalnie zniszczone. A przecież niewiele brakowało, aby wycofujący się Niemcy wysadzili go w powietrze (zaminowano wiele strategicznych miejsc, w tym obiekty historyczne). Nie zdążyli wskutek błyskawicznego manewru oskrzydlającego 1 Frontu Ukraińskiego pod dowództwem marszałka Iwana Koniewa, któremu miasto zawdzięcza ocalenie. (Koniew zrobił to na osobistą prośbę Józefa Stalina, a ten uległ naciskom dyplomatycznym.)

Od 1978 r. Kraków znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego.  Mieści się w nim aż 5971 obiektów zabytkowych (kościoły, pałace, zamki, cmentarze). My zobaczyliśmy zaledwie cząstkę tego bogactwa.

RYNEK GŁÓWNY

W okresie letnim krakowski rynek – największy plac tego typu w Polsce – tętni życiem od rana do wieczora, choć życie to rozkręca się nieco powoli, o czym przekonujemy się czekając na poranną kawę nieco dłużej niżby wypadało. Ale czyż można milej spędzać czas niż przyglądając się zaczarowanym dorożkom i renesansowym kamienicom, usadowieni wygodnie w kawiarnianym ogródku, jednym z wielu okalających płytę rynku? W wypełnionym historią Krakowie czas płynie wszak wolniej niż gdzie indziej.

Rynek Główny 

Wizyta na krakowskim Starym Mieście obowiązkowo wiąże się z wysłuchaniem hejnału mariackiego, wygrywanego przez prawdziwego trębacza. W dobie elektroniki krakowski hejnał jest pod tym względem światowym ewenementem. Hejnalistę i jego złocistą trąbkę można zobaczyć w oknach wieży hejnałowej –  gra swą melodię na cztery strony świata, o każdej pełnej godzinie. Ostatni raz jest niedokończony, zgodnie z legendą, mówiącą o tym, że ostrzegający miasto przed najazdem Mongołów trębacz zginął od mongolskiej strzały, urywając melodię. Hejnał jest wygrywany z wyższej z dwóch wież Kościoła Mariackiego (na zdjęciu obok), zbudowanego w XIII wieku na ruinach dawnego kościoła romańskiego, jeszcze przed wytyczeniem rynku. Z tego powodu budowla stoi ukośnie względem otaczających ją ulic. Charakterystyczną cechą kościoła jest to, że jego dwie wieże różnią się nieco wielkością i wyglądem, ale powody tego nie są znane. Wnętrze gotyckiej świątyni wypełnione jest obiektami sakralnymi – malowidłami, ołtarzami, płytami nagrobnymi, posągami, kaplicami itd., pochodzącymi z różnych wieków. Najcenniejszy zabytek to Ołtarz Mariacki wykonany przez Wita Stwosza z Norymbergi w latach 1477-1489. (W czasie II wojny wywieziony przez Niemców do Norymbergi, szczęśliwie został odzyskany i powrócił na swoje miejsce w latach 50.) Nad ołtarzem widnieją autentyczne gotyckie witraże z XIV w., jedne z najstarszych w Polsce. Kościół Mariacki jest jednym z 87 kościołów Krakowa.

Ołtarz Wita Stwosza, fot. Hans Rosenbach

Drugim z najbardziej charakterystycznych obiektów krakowskiego rynku są Sukiennice – renesansowy supermarket. Nazwa Sukiennice pochodzi od słowa sukno, gdyż początkowo handlowano w tym miejscu suknem z Flandrii i Niemiec. Obecna budowla pochodzi z XVI w., a na parterze znajdują się stoiska z pamiątkami i biżuterią, na piętrze natomiast wystawa polskiego malarstwa.

Sukiennice

Tuż przy nich znajduje się postój eleganckich dorożek, bez których Kraków nie byłby Krakowem. Nie są to już wprawdzie zaczarowane dorożki z wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, ale raczej karety, niemniej przejażdżka nimi powinna stać się obowiązkowym punktem programu. Podobnie jak konsumpcja słynnego krakowskiego precla!

Zaczarowana dorożka…

Trzeci charakterystyczny obiekt Głównego Rynku stanowi pomnik poety Adama Mickiewicza. Wieszcz nigdy wprawdzie nie odwiedził Krakowa, ale pochowano go na Wawelu. Co roku, w dniu jego imienin (24 grudnia), krakowskie kwiaciarki składają u stóp pomnika wiązankę kwiatów.

Od jesieni 2010 r. Rynek Główny posiada jeszcze jedną atrakcję, której my nie mogliśmy, niestety, zobaczyć, bo była jeszcze w budowie. To umieszczone pod płytą rynku fantastyczne, największe tego typu na świecie muzeum multimedialne, pokazujące najwcześniejszą historię Krakowa. Turyści mogą tu zobaczyć m.in. fragmenty wykopalisk, cmentarzysko, osadę przedlokacyjną, kramy, makiety, stanąć oko w oko ze strażnikiem i usłyszeć prawdziwe odgłosy miasta, gdyż wystawie towarzyszą efekty specjalne, hologramy i mnóstwo innych atrakcji.

Kraków podziemny

WOKÓŁ RYNKU

 Spacer wokół rynku rozpoczynamy od ulicy Floriańskiej, która jest najbardziej reprezentacyjną ulicą handlową miasta i prowadzi ku Bramie Floriańskiej. Stojące przy niej budynki pochodzą z XII, XIII i XIV w. Kończąca ją Brama Floriańska z 1300 r. to kolejny bardzo charakterystyczny obiekt Krakowa. Na przylegających do niej resztkach murów obronnych swoje obrazy wywiesili na sprzedaż krakowscy malarze, tworząc specyficzną galerię sztuki. Można tu zakupić m.in. urocze pejzaże i panoramy miasta.

Brama Floriańska

Na zewnątrz znajduje się Barbakan – obronna rotunda z XV w., jedna z trzech tego typu budowli na świecie zachowanych w tak dobrym stanie. Obecnie jest to siedziba Muzeum Historycznego, które urządza w nim różnorodne wystawy.

Barbakan

Skręcając na lewo od Floriańskiej, wkraczamy w ulicę św. Jana, przy której znajduje się Muzeum Czartoryskich, założone przez Adama i Izabelę Czartoryskich.  Zapoczątkowane w 1801  r. w Puławach zbiory przekształciły się w pierwsze muzeum na terenie Polski. Po drugiej stronie ulicy znajduje się Arsenał.

Chluba Muzeum Czartoryskich, „Dama z gronostajem” Leonarda Da Vinci, została zakupiona w 2016 r. przez Muzeum Narodowe w Krakowie i tam jest obecnie eksponowana.

Otaczające Rynek i sąsiadujące z nim kamienice mają bogatą historię, o czym szczegółowo informują przewodniki i umieszczone na nich tablice. Warto w tym miejscu wspomnieć, że architektoniczny styl miasta w dużej mierze stworzyli artyści włoscy, którzy przybyli do Polski w XVI w. wraz z królową Boną Sforza.

ul. Pijarska 

ZAMEK KRÓLEWSKI NA WAWELU

Najbardziej polskie z polskich miejsc, symbol najświetniejszych dziejów Polski. Swoją nazwę „Wawel” Zamek Królewski wziął od wzgórza, na którym go zbudowano. Siedzibą lokalnych książąt był już w VIII w., pierwsze murowane budynki o charakterze mieszkalnym wzniesiono tu w XI wieku. Wielokrotnie rozbudowywany i przebudowywany, niszczony i trawiony pożarami, kompleks zamkowy nie stanowi zwartego stylu architektonicznego, będąc mieszanką różnych stylów – romańskiego, gotyckiego i renesansowego.

Zamek Królewski, Wawel

Najpiękniejsza część zamku powstała w XVI w., gdy budowę nadzorowali architekci włoscy – to wtedy wzniesiono wspaniałe, trzypiętrowe krużganki, kopiowane później w innych rezydencjach magnackich. Był to okres, gdy zamek na Wawelu należał do najpiękniejszych rezydencji królewskich w Europie. Niestety, wskutek pożarów i grabieży (sporo wywieźli w XVII w. Szwedzi) ocalało niewiele autentycznych pamiątek. Na szczęście uratowano bezcenne arrasy króla Zygmunta Augusta i eksponaty skarbca koronnego.

Dziedziniec Zamku Królewskiego

Zwiedzanie Zamku podzielone jest na odrębne trasy: Reprezentacyjne Komnaty Królewskie, Prywatne Apartamenty Królewskie, Skarbiec Koronny i Zbrojownia, Wawel Zaginiony oraz wystawa Sztuka Wschodu. Ponadto zwiedza się Katedrę na Wawelu wraz z wieżą mieszczącą Dzwon Zygmunta oraz królewskie krypty.

Katedra Wawelska

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od Katedry Wawelskiej (właściwa nazwa to Bazylika archikatedralna św. Stanisława i św. Wacława). Tu byli koronowani polscy królowie i w jej podziemiach spoczywają wraz z postaciami zasłużonymi dla Polski. To stąd, w najważniejszych momentach dla kraju, rozlega się głos najważniejszego polskiego dzwonu – Dzwonu Zygmunta. Przyzwyczajony do protestanckiej prostoty i surowości mój towarzysz oglądał zatłoczone pamiątkami, rzeźbami, kaplicami i sarkofagami wnętrze z pewną dezaprobatą, ale wkrótce i jemu udzieliła się podniosła atmosfera tego miejsca. Zbudowana w XIV w. katedra obrosła licznymi kaplicami, a jej wnętrze w dużej mierze wypełniają piękne kamienne sarkofagi najbardziej zasłużonych władców i królów: Władysława Łokietka (pierwszy z koronowanych Piastów małopolskich), Władysława Warneńczyka (król Polski i Węgier, poległy w 1444 r. pod Warną w czasie wyprawy przeciwko Turkom, sarkofag jest pusty, bo ciała młodego króla nie odnaleziono), Kazimierza Wielkiego (budowniczy sieci kamiennych zamków obronnych, tzw. Orlich gniazd, o którym mówi się, że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną), Władysława Jagiełły (pogromca Krzyżaków pod Grunwaldem) oraz jego małżonki Jadwigi Andegaweńskiej (umiłowana przez Polaków królowa, która zastawiła swoje klejnoty, aby reaktywować Akademię Krakowską, noszącą dziś nazwę Uniwersytetu Jagiellońskiego). Spośród bogactwa pamiątek i relikwii drewniane insygnia królewskie Jadwigi, wyjęte z jej grobu, budzą największe wzruszenie. Na zdjęciach: wejście do katedry i sarkofag Kazimierza Wielkiego.

W centralnym miejscu katedry, pod baldachimem, znajduje się srebrna trumna ze szczątkami św. Stanisława, biskupa zamordowanego w 1079 r. przez króla Bolesława Śmiałego (czytaj też: Zagadka historii).

 Dzwon Zygmunta

Będąc w Katedrze Wawelskiej koniecznie trzeba wspiąć się na Wieżę Zygmuntowską, aby zobaczyć najsłynniejszy polski dzwon, tzw. Dzwon Zygmunta, ufundowany przez króla Zygmunta Starego i zawieszony uroczyście w 1521 r. Jego waga wynosi 12 ton, obwód 8 m, a średnica 2,5 m. Współcześnie Zygmunt bije w najważniejsze święta i uroczystości kościelne i narodowe, a rozkołysuje go od 8 do 12 specjalnie uprzywilejowanych mężczyzn, dysponujących oczywiście dużą siłą fizyczną. Aby zobaczyć dzwon należy wspiąć się wąskimi, drewnianymi schodami, przeciskając się pomiędzy grubymi, drewnianymi balami. Po drodze można zobaczyć cztery mniejsze dzwony.

Fot. Jorge Láscar

Krypta

Z wysokiej wieży przenosimy się do podziemi, gdzie w szesnasto- i siedemnastowiecznych kryptach spoczywają polscy królowie z rodzinami oraz zasłużeni Polacy: poeci Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid i Juliusz Słowacki, generał Tadeusz Kościuszko i książę Józef Poniatowski, marszałek Józef Piłsudski oraz generał Władysław Sikorski. Wizyta tu musi budzić w każdym Polaku wzruszenia i emocje, bo niemal na wyciągnięcie ręki obcuje z trumnami ludzi, którzy w mniej lub bardziej udany sposób kształtowali historię jego kraju.

Królewskie trumny

Zamek Królewski

Ze względu na brak czasu ograniczyliśmy się do zwiedzenia Reprezentacyjnych Komnat Królewskich, do których wchodzi się z okolonego krużgankami dziedzińca. Trochę tu pusto, ale przy odrobinie wyobraźni można wyobrazić sobie przemierzającą go energicznie królową Bonę wraz z dwórkami. Reprezentacyjne wnętrza Wawelu (podobnie jak inne) są jedynie rekonstrukcjami, ponieważ w niszczonym, palonym i plądrowanym zamku nie zachowało się oryginalne wyposażenie. Największą ozdobę sal stanowią szesnastowieczne arrasy, z wielkim upodobaniem gromadzone przez rozmiłowanego w nich Zygmunta Augusta. Zwiedzając tę część zamku, przechodzi się m.in. przez Salę Tronową oraz Salę Poselską, której ozdobę stanowią kasetony z rzeźbionymi główkami wyobrażającymi krakowskich mieszczan. Zmęczeni wędrówką, przysiadamy na końcu na moment w sali, w której znajduje się obraz Jana Matejki „Hołd Pruski”, na którym widnieją postacie najważniejszych królewskich mieszkańców tej części zamku – Zygmunta Starego, Bony oraz ich dzieci, w tym małego Zygmunta Augusta. Zwiedzający Apartamenty Prywatne (tylko z przewodnikiem) odbędą wędrówkę m.in. po królewskiej jadalni i garderobie, a wizytujący skarbiec zobaczą miecz koronacyjny polskich królów z XIV w. Na zdjęciach: Sala Poselska i arras. (Czytaj także: Królewski romans i Wawelski smok.)

Wracamy do Starego Rynku ulicą Grodzką, która jest fragmentem Trasy Królewskiej – tędy wiodły królewskie pochody. Przy tej ulicy mieści się sporo zabytkowych kościołów.

 KAZIMIERZ

Kazimierz – dawna żydowska dzielnica Krakowa – to jedna z większych atrakcji turystycznych miasta, a także ważne centrum życia kulturalnego. Spacerując jego ulicami, wkracza się w świat, którego już dawno nie ma, a o którego wspaniałości świadczą jedynie ocalałe zabytki. Do połowy XIX w. Kazimierz (założony w 1335 r. przez króla Kazimierza Wielkiego, od którego wzięła się nazwa) był samodzielnym miastem, odgrodzonym od Krakowa murem. Do II wojny światowej jego sporą część zamieszkiwali Żydzi, przymusowo przesiedleni tam z Krakowa w XV wieku (to właśnie ludzie stamtąd są bohaterami słynnej „Listy Schindlera”). W czasach największej świetności Kazimierz był bardzo ważnym ośrodkiem kultury żydowskiej w Polsce i na świecie, a jego rabini cieszyli się ogromnym poważaniem. Po wymordowaniu jego mieszkańców przez Niemców dzielnica mocno podupadła. Zabytki kultury żydowskiej, szczególnie miejsca kultu religijnego, były regularnie dewastowane, domy zamieniły się w rudery, a miejsce nie cieszyło się dobrą reputacją.

Kazimierz, 1936 r.

Dziś trudno jest już sobie wyobrazić taki właśnie Kazimierz. Domy zostały wyremontowane, a w wielu z nich urządzono tętniące wieczornym życiem puby, restauracje i kawiarnie. To tu coraz chętniej zakładają swoje pracownie artyści, tu odbywają się liczne imprezy kulturalne, m.in. coroczny Festiwal Kultury Żydowskiej. Może gdzieś w tym nowoczesnym zgiełku zagubił się dawny, niepowtarzalny klimat żydowskiej dzielnicy, ale niemi świadkowie jej przeszłości istnieją nadal.

ul. Szeroka

Wędrówkę po Kazimierzu chcemy rozpocząć od kawy. Mamy ogromne szczęście, bo na ulicy Szerokiej (dawne centrum żydowskiej dzielnicy) trafiamy na uroczą kawiarenkę, która z ulicy wcale nie wygląda na kawiarenkę, ale na starodawny żydowski sklepik.

Fot. Barbara Myśliwska

Zaintrygowani zaglądamy do środka, gdzie czeka nas niespodzianka – kawiarniane wnętrze wypełnione starymi meblami i pamiątkami po Żydach, wliczając w to suknię ślubną i garnitur. Kawiarenka została utworzona w miejscu dawnego sklepiku, warsztatu i pracowni krawieckiej. Podoba nam się tak bardzo, że wypijamy aż po dwie kawy, wsłuchując się w zadumie w dyskretnie towarzyszącą nam muzykę klezmerską.

Żydowska kawiarenka

Wprowadzeni w odpowiedni nastrój (nie psuje go nawet lekki deszczyk), ruszamy na spotkanie z zabytkami Kazimierza, które podobnie jak Wawel i Stare Miasto trafiły w 1978 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Kinderjohren – żydowska piosenka o Krakowie (w jidisz)

Synagoga Remuh z cmentarzem

Sądząc po skromności budynku, zbudowana w 1558 r. synagoga Remuh była prawdopodobnie rodzinnym domem modlitwy królewskiego bankiera Izraela Isserlesa Auerbacha, ustępując starszeństwa jedynie Synagodze Starej. Obecnie jest jedną z dwóch czynnych synagog Krakowa i jedyną, w której regularnie odbywają się nabożeństwa. Nazwa Remuh pochodzi od imienia syna fundatora, słynnego rabina Mojżesza Isserlesa (Rabim Moses-Remuh), którego grób znajduje się na przylegającym do synagogi cmentarzu. Istnieje przekonanie o klątwie, która sprowadzi śmierć na każdego, kto ośmieli się zniszczyć ten grób. Nawet Niemcy w czasie II wojny światowej nie odważyli się go tknąć!

                          

Synagoga Remuh

Założony w 1535 r. cmentarz Remuh jest  najstarszym cmentarzem żydowskim w Krakowie i jednym z najstarszych w Europie. Najstarszy zachowany nagrobek pochodzi z 1552 r., a Żydów grzebano tu do połowy XIX w. Po II wojnie światowej cmentarz zamieniono w wysypisko śmieci (ocalał jedynie grób Isserlesa i kilka innych), ale w latach 50. podjęto prace archeologiczne, w wyniku których wykopano kilkaset kamiennych macew, 700 stel nagrobnych i sarkofagów, pochodzących z XVI i XVII wieku. Wiele fragmentów płyt nagrobnych wmurowano w cmentarny mur, gdzie znajdują się do dziś, tworząc specyficzną Ścianę Płaczu.

 

 

 

 

 

Na zdjęciach: żydowskie groby

 

 

 

 

 

 

 

i grób Rabbiego Mosesa Isserlesa.

 

Synagoga Stara

Jest jedną z najstarszych zachowanych synagog w Polsce oraz jednym z najcenniejszych zabytków żydowskiej architektury sakralnej w Europie. Do 1939 r. pełniła rolę centralnej synagogi, głównego ośrodka religijnego, kulturalnego, socjalnego oraz organizacyjnego krakowskiej gminy żydowskiej. Obecnie mieści się tu oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, a ekspozycja nosi nazwę Dzieje i Kultura Żydów. Obecny wygląd synagogi jest efektem wielokrotnych przebudów i przeróbek.

Synagoga Stara

Zobaczyć tu można m.in. renesansowy portal z drugiej połowy XVI w., barokową kamienną skarbonę z XVII w., późnorenesansowy Aron ha-kodesz, zabytkowe polichromie oraz wiele cennych przedmiotów liturgicznych.

 

 

 

 

 

 

 

 

W Kazimierzu zachowało się do dziś sześć synagog, w tym dziewiętnastowieczna synagoga Tempel, w której, ku zgorszeniu ortodoksyjnych chasydów, odprawiano msze po hebrajsku. Obecnie odbywają się tu koncerty.

Spacerując po dzielnicy minęliśmy m.in. budynek dawnej szkoły talmudycznej, założonej w 1901 r., zajrzeliśmy także do księgarni, w której można kupić książki o tematyce żydowskiej oraz płyty z muzyką. Pokrzepiwszy ciało w jednej z licznych knajpek przy ulicy Szerokiej, wpadliśmy na chwilę do słynnej, ekskluzywnej restauracji Klezmer Hois, aby posłuchać śpiewanych na żywo pieśni żydowskich. Opuszczamy dzielnicę wieczorem, gdy była już rozjaśniona światłami i rozbrzmiewała gwarem turystów.

Kazimierz nocą

Trzeba wspomnieć, że co roku, na przełomie czerwca i lipca, w Krakowie odbywa się Międzynarodowy Festiwal Kultury Żydowskiej.

Alfred Schreyer @ Shalom on Szeroka Street 2011

I to jest ostatni punkt programu zwiedzania Krakowa…

Suplement

Do Krakowa wracamy – na jeden wieczór tylko – trzy lata później. Krakowski rynek wzbogacił się o fontannę (czy szanujący się rynek może nie mieć fontanny?). Ale ta akurat wzbudziła wielkie kontrowersje i nie wywołała zachwytu. Czy słusznie? To trzeba już osądzić samemu. Ciekawe, co by na to powiedział Marek Grechuta…

Fontanna na Rynku Głównym

 „Kraków”, Marek Grechuta & Myslowitz

OKOLICE KRAKOWA

Oczywiście w Krakowie, a raczej w jego okolicach, jest wiele więcej miejsc wartych zobaczenia. Kto tam przyjechał samochodem, może odbyć następujące wycieczki:

  • Kopalnia Soli w Wieliczce

  •  Park Narodowy w Ojcowie

  • zamek w Pieskowej Skale

  • Dolina Prądnika

  • klasztor Benedyktynów w Tyńcu

Osoby zainteresowane mogą zwiedzić obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, który znajduje się w odległości 70 km od Krakowa.

 Renata Głuszek

 Foto: Wikimedia Commons, Katarzyna Olczak, Han Tiggelaar, Renata Głuszek

Zobacz również: Krakowskie klimaty, Pocztówki z Krakowa